Fotel biurowy czy fotel gamingowy?

Prawdą jest, że fotele gamingowe zdobywają ostatnio serca graczy. Ten trend nasila się wraz z rosnącą popularnością e-sportu i rosnącą renomą marek, które coraz częściej możemy zobaczyć w czasie cyfrowych rozgrywek lub po prostu u znajomych. No i powiedzmy sobie szczerze – dedykowane, markowe fotele gamingowe po prostu fajnie wyglądają. Czy jednak jesteśmy zmuszeni do ich zakupu? Niekoniecznie.

Zacznijmy od tego, że faktycznie krzesła gamingowe mają wiele przewag nad zwykłymi krzesłami biurowymi. Są one tak zaprojektowane, aby gracze czuli się w nich jak najlepiej i jak najdłużej bez zmęczenia mogli z nich korzystać. To dlatego większość foteli gamingowych ma tak wysokie oparcia. Projektanci są bowiem świadomi tego, że od czasu do czasu gracz musi chwilę odpocząć. Możliwość położenia głowy na oparciu, dzięki czemu można rozluźnić mięśnie szyi i karku, bywa niezwykle istotna. Taki odpoczynek może pozwolić graczowi po meczu lepiej się koncentrować, a to przekłada się np. na liczbę headshotów. Istotny jest też zakres regulacji. Typowe krzesło gamingowe pozwala często na bardzo szerokie modyfikacje ustawienia poszczególnych elementów. To już nie jest tylko standardowe dopasowanie wysokości krzesła do wysokości biurka. To także ustawienie np. wychylenia oparcia czy pozycji podłokietników. Ponadto, fotele gamingowe zapewniają wiele udogodnień zaprojektowanych z myślą stricte o graczach. W zwykłym krześle nie uświadczymy mechanizmów wibracji, ani nie znajdziemy gniazdek na słuchawki, kontrolery. Nie mają one też wbudowanych głośników – a to w niektórych bardziej zaawansowanych modelach się zdarza.

Wbrew pozorom jednak zwykłe krzesła i fotele biurowe wcale aż tak bardzo nie odstają od krzeseł gamingowych. Weźmy chociażby model Futura 4S z oferty sklepu Centrum Krzeseł. To ergonomiczne krzesło biurowe posiada nowoczesny mechanizm Synchro SELF, który pozwala na równoczesny ruch siedziska i oparcia z możliwością blokady w każdej opcji wychylenia. Samo oparcie podąża zaś za plecami użytkownika, zapewniając mu stabilność i wygodę w czasie siedzenia. To „inteligentne” krzesło samo dopasowuje siłę oporu oparcia do wagi siedzącego. Warto też dodać, że krzesło posiada specjalnie zaprojektowane i wyprofilowane siedzisko. Jego atutem jest także to, że można dostosować jego twardość do oczekiwań użytkownika. Samo oparcie też ma wygodny i ergonomiczny profil, a wytrzymała i przewiewna siatka zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza, co jest szczególnie ważne w miesiącach letnich. Oczywiście, krzesło posiada też opcje regulacji głębokości siedziska, ustawienia podłokietników (w czterech płaszczyznach), a także posiada profil części lędźwiowej kręgosłupa, który można dostosować do wzrostu osoby korzystającej z tego modelu. Jego atutem jest także regulowany zagłówek, który pozwala na ustawienie go zarówno na wysokość, jak i na regulację obrotową w osi poziomej.

Jak więc widać na powyższym przykładzie, obrotowe krzesła biurowe wcale nie ustępują niczym krzesłom gamingowym – przynajmniej jeśli chodzi o kwestie związane z ergonomią i komfortem siedzenia – a być może w pewnych aspektach nawet je przewyższają. Zresztą, wiele zależy od samego modelu, producenta i marki, a także jakości wykonania. Na niewygodne krzesło można trafić zarówno w przypadku zwykłych krzeseł, jak i tych gamingowych. Wiele też zależy od preferencji samych użytkowników i ich gustu. Nie ma co ukrywać, że fotele gamingowe prezentują się o wiele bardziej efektownie, głównie ze względu na inspiracje fotelami rajdowymi w ich designie. Możliwe jednak, że niektórym wysokim osobom fotele gamingowe nie przypadną do gustu, bo ich kubełkowy charakter i do pewnego stopnia ustandaryzowana wielkość, mogą ograniczyć komfort użytkowania osobom o naprawdę dużym wzroście.

Warto też zaznaczyć, że fotele gamingowe nie ograniczają się tylko do tych foteli wziętych niczym ze sportowego samochodu. Istnieją bowiem także krzesła konsolowe, których mamy dwa rodzaje, nazywane z angielskiego „the rocker” i „pedestal”. Są to krzesła w kształcie litery L, które nie mają podstawy jezdnej i zazwyczaj brak im podłokietników – jest to więc samo oparcie i siedzisko, często stanowiące jedną całość. Ich zaletą jest komfort, jaki zapewniają w casualowym graniu z padem, a także wbudowanie wspominanych wcześniej elementów dodatkowych – silniczków zapewniających wibrację, głośników, odbiorników WiFi. „The rocker” stawia się jednak bezpośrednio na podłodze, a „pedestale” mają jednak podstawkę. Istnieją także krzesła specjalnie dedykowane dla osób uwielbiających komputerowe gry wyścigowe. Te modele można doposażyć w kierownicę, pedał gazu i hamulce, aby gracz miał jeszcze lepsze wrażenia z gry. Jak widać jest więc wiele możliwości i gracze wcale nie są skazani na zakup krzeseł gamingowych. A przynajmniej nie powinni czuć się źle, jeśli przy domowym pececie ich nie mają.

[Głosów:2    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ